Aga Zapora – PLANNERKA

Z wykształcenia grafik, z zamiłowania Plannerka. Żona i matka dwójki dzieci. Mieszkanka Warszawy. Piękna i uśmiechnięta kobieta.

Agnieszka zajmuje się planowaniem i realizacją celów dużych i małych. Mówi o sobie: „poskramiaczka codziennego harmonogramu”. Zaplanuje i zrealizuje wszystko, od sprzątania mieszkania po własny biznes. Prowadzi blog : www.plannerka.com. Jej samodyscyplina i umiejętność wdrażania nowych, skutecznych nawyków robią wrażenie. Wie jak z chaotycznych 2-3 dniowych planów przejść do planowania celów większych, strategicznych. Jak realizować marzenia. Agnieszka imponuje nam bardzo. Chcemy być jak Aga. Agi motto: Planowanie to dbanie o siebie i o to, co chcemy realizować.

Aga. Jak wygląda Twój dzień? Taki zwykły wtorek czy czwartek? Czy rzeczywiście każdy kwadrans masz zaplanowany?

Taki statystyczny dzień to pobudka o piątej. Wypijam szklankę wody, parzę kawę, i w tym czasie z zadowoleniem przyglądam się przyrodzie za oknem, latem wprost chłonę – przez duże okno. Mam wtedy dużo natchnień, więc od razu siadam do projektowania, pisania, nowych pomysłów.

Od 6.30 przygotowuję śniadanie, budzę dzieci, przygotowuję ich i siebie do wyjścia. W drodze do szkoły mówimy sobie, za co jesteśmy wdzięczni, i co sobie na dziś zamierzamy. Gdy wracam do domu – przez kilka minut ogarniam mieszkanie i potem siadam do pracy. Regularnie robię przerwy i nakazuję sobie wstanie od biurka. Wrzucam na przykład pranie, parzę herbatę, albo wychodzę na balkon i patrzę sobie na ludzi. Popołudnie jest dla dzieci, odrabiam z nimi lekcje i rozmawiam. Potem one zajmują się sobą, a ja przysiadam jeszcze na krótko do pracy i planuję następny dzień. Gdy z pracy wraca mój mąż – jemy obiad, idziemy na spacer, sprzątamy, przygotowujemy kolację. Kiedy dzieci zasypiają – czasem jeszcze projektuję, czasem czytam. Zazwyczaj o 21.00 zasypiam. Nie zawsze mam każdy kwadrans zaplanowany – ale dzieje się tak rzadko. Mam wtedy większy zamęt, działam mniej skutecznie, trudniej mi oszacować czy mogę się czegoś podjąć czy nie, trudniej mi wtedy zadbać o czas regeneracji. Dlatego nie przepadam za takimi dniami. Planowanie to nie „dopychanie” pracy. To dbanie o siebie.

Jak doszłaś do tego co chcesz w życiu robić? Kiedy poczułaś, że planowanie to Twój konik i że chcesz się tą wiedzą dzielić?

Jeżeli chodzi o formę funkcjonowania – własna firma – to trzy lata po studiach i po dwóch etatach wiedziałam, że chcę działać jako przedsiębiorca. Jeśli chodzi o Plannerkę – to po dziesięciu latach prowadzenia własnej firmy zadałam sobie kilka pytań o moje głębokie pragnienia i pasje, i postanowiłam zaplanować coś bardziej strategicznie. Miłość do planowania i projektowania arkuszy wypłynęła po zadaniu sobie kilku konkretnych pytań, o których zresztą piszę na blogu (http://www.plannerka.com/jak-odnalezc-cel-w-zyciu/). To była kwestia głębokiego wsłuchania się w siebie. Dla mnie to istota planowania. Dzielę się tą wiedzą, bo wiem, jak odmieniła moje życie, i wiem, jak długo sama się do tego dokopywałam.

Co robisz, gdy masz tylko czas dla siebie? Masz swoje ulubione metody na dbanie o swoją kondycję fizyczną i psychiczną? Co daje Ci siłę?

Czytam, rysuję, piszę. Planuję. Gram w tenisa. Dużo chodzę pieszo, ćwiczę raz-dwa razy w tygodniu. Piję dużo wody. Siłę daje mi praca o świcie. Dla mnie to forma medytacji – koncentracja, albo właśnie uwolnienie myśli, w absolutnej ciszy, gdy wszyscy jeszcze śpią. Potrzebuję w ten sposób wejść w codzienność.

Dużo daje mi odzew ludzi, dla których piszę, mówię. Sygnał, że w czymś pomogłam, do czegoś zainspirowałam, to bomba energetyczna. Wzmacnia mnie wsparcie przyjaciół, bliskich kobiet, męża, rodziny. Wymiana myśli i inspiracji z kimś, kto ma podobne myśli i troski. Uwielbiam pracować w podróży. I… bardzo ważna jest dla mnie przyroda, choć nie zdawałam sobie z tego sprawy wcześniej. Słuchanie jej i przyglądanie się, pracowanie „przy niej”.

Czy odpoczynek też da się zaplanować? Masz jakieś porady dla wiecznie zabieganych ?

Najważniejszym jest, żeby zaplanować czas na ten czas wolny. Że wtedy to jest na 100% czas tylko na nasze potrzeby i na to, czego nam się chce.

Wiecznie zabieganym chciałabym powiedzieć, że warto co jakiś czas zrobić przerwę, i w ramach zadbania o siebie, zadać sobie, w spokoju, kilka troskliwych pytań. Czy to, co robię, nadal sprawia mi radość? Co chcę robić za kilka lat? Za rok? Co chciałabym/chciałbym osiągnąć przez najbliższy kwartał? Miesiąc? Tydzień? Czy przypadkiem nie mam jakichś pragnień, które wciąż odkładam, bo… codzienność..?
Dbaj o siebie.

Aga. Cieszymy się, że Cię poznałyśmy.