Kinga Dybek – graficzka, która projektuje dla sportu

Graficzka mieszkająca w Krakowie. Mówi o sobie: „Projektuję dla sportu”. Rozkręca właśnie swoją markę Galloop, z którą podbije świat projektując grafiki na rowery, deskorolki i deski snowboardowe. Uzależniona od ruchu. Kocha projektowanie. Nieustannie uczy się czegoś nowego. Uważna obserwatorka otaczającego ją świata. Mama półtorarocznej Heleny.

Kinga zaprojektowała nasze logo. Współpraca z nią to była czysta przyjemność. Kinga słucha I podpowiada. Proponuje nieszablonowe rozwiązania. Jesteśmy bardzo zadowolone z projektu i jest nam bardzo miło, że uwielbia chodzić w naszych kimonach.

Kinga, bardzo nam się podoba hasło „projektuję dla sportu”. Opowiedz nam historię pomysłu projektowania grafik rowerowych, deskorolek i desek snowboardowych.

Projektowanie graficzne kocham nad życie! Ruch to mój żywioł. Z ogromną przyjemnością wsiadam na rower i śmigam na desce snowboardowej. Pomysł projektowania dla sportu narodził się kilka lat temu. Był tak nierealny, że nie potraktowałam go poważnie. Dopiero kilka miesięcy temu podjęłam wyzwanie i odważyłam się pomyśleć o stworzeniu własnej marki sportowej. Zmotywowały mnie narodziny mojej córki. Kiedy urodziła się Helena na rok zrezygnowałam z pracy zawodowej. Rower i snowboard wymieniłam na dziecięcy wózek. Zwolniłam tempo na spacerowe. Okoliczny park szybko mi się znudził. Wtedy uświadomiłam sobie, że nie potrafię żyć bez ruchu. Dlatego spakowałam plecak i ruszyłam z córką w Bieszczady. Pamiętam, to był piękny, bieszczadzki dzień. Moja dziesięciomiesięczna córka spała w chuście na moich plecach. A ja wędrowałam po leśnej ścieżce porośniętej bujnymi krzakami jeżyn. Las pachniał obłędnie, ptaki śpiewały. Nagle! Stanęłam jak wryta! Olśniło mnie! O rany, pomyślałam, mam hopla na punkcie sportu i tak się składa, że jestem też świetną graficzką. To takie proste! Połączę moją ukochaną pracę z pasją. Będę projektować dla sportu! Tak zaczyna się historia marki Galloop.

Jaki wygląda proces projektowy? Czy to jest pełen spontan czy żmudna praca? Jak się wpada na nietuzinkowe pomysły? To musi być trudne, bo mówi się, że wszystko już było.

Praca nad nowym projektem to dla mnie wielka frajda. Czasami jest spokojna jak jazda słoneczną aleją na wygodnym, miejskim rowerze. Czasami dynamiczna jak szybki zjazd ze stoku na desce snowboardowej. Grafika sportowa to specyficzna dziedzina projektowania. Jest jak ubranie. Dobrze skrojona podkreśla zalety ramy rowerowej, deskorolki i deski snowboardowej. Źle zaprojektowana psuje sylwetkę. Dlatego każdy mój projekt jest starannie przemyślany. Skrojony i uszyty na miarę. Lubię być spontaniczna w fazie inspiracji i pomysłów. Uważnie studiuję kształt ramy lub deski. Zastanawiam się nad koncepcją. Siadam do biurka i szkicuję. Najlepsze projekty starannie opracowuję w programach graficznych. Tak powstaje finalna grafika. Fascynuje mnie moja praca. To ja nadaję wygląd, podkreślam charakter i projektuję osobowość. Inspirację czerpię z otoczenia. Nałogowo obserwuję wszystko co mnie otacza. Przetwarzam w głowie. Wymyślam formy, rysuję kształty, dobieram kolory. Jestem otwarta na nowe pomysły. Mam nosa do trendów. Lubię eksperymentować. Dlatego każdy projekt traktuję jako wyzwanie.

Jak każda matka jesteś pewnie zabiegana. Jakie masz sposoby na dbanie o siebie?

Najlepszy sposób jaki znam to ćwiczenie tai chi. Mawiają, że to medytacja w ruchu. Regularny trening sprawia, że przyjaźnię się z własnym ciałem i umysłem. Dobra forma fizyczna sprawia, że czuję się świetnie. Odpręża mnie ruch dlatego codziennie jeżdzę na rowerze. Rano do pracy, po południu po córkę i razem, na rowerze wracamy do domu. Zimą śmigam na snowboardzie. Jeżdzę razem z Helą. Ja na desce, ona na sankach z tatą. Dwa lata temu zakochałam się w longboardzie. Mieszkałam wtedy w Barcelonie. Codziennie obserwowałam szczęściarzy, którzy nadmorskim deptakiem śmigali na czterech kółkach. Zamarzyła mi się taka jazda. Dlatego w najbliższym czasie planuję nauczyć się jeździć na longboardzie. Jestem ambitna. Lubię uczyć się nowych rzeczy i przekraczać własne ograniczenia. Nowa wiedza daje mi poczucie, że dbam o swój rozwój, również zawodowy. Dlatego rok temu zapisałam się do Latającej Szkoły dla Kobiet. To nieszablonowa szkoła biznesu, w której z entuzjazmem i szczerą radością spełniam moje marzenie – rozwijam własną markę graficzną. Realizowanie marzeń to świetny sposób na dbanie o siebie.

Masz inne zainteresowania oprócz sportu? Jak lubisz spędzać wolny czas?

Każdą wolną chwilę spędzam w plenerze. Kontakt z przyrodą relaksuje mnie i odpręża. Siedzę na łące zanurzona w falującej trawie, słucham szumu wartkiej, górskiej rzeki, zanurzam stopy w rozgrzanym piasku i patrzę na spokojne, niebieskie morze. Czuję wtedy, że jestem częścią natury. Wolną i swobodną. W takich chwilach biorę do ręki szkicownik. Rysuję, żeby zapamiętać piękne momenty. Kocham piękne krajobrazy. Intensywne zestawienia kolorów. Nowe miejsca, które poszerzają horyzonty. Nieznane zapachy i smaki. Dlatego lubię podróżować. Czuję wtedy jakbym wyskoczyła z szuflady z napisem ‘Europa/Polska/Kraków’. Odkrywam świat, zbieram inspiracje i nabieram dystansu do swojego życia. Z podróży przywożę piękne książki. Lubię je czytać i oglądać. Piękna oprawa graficzna, przemyślany projekt i zaskakująca treść pociągają mnie i sprawiają, że książka staje się małym dziełem sztuki. I moją najcenniejszą pamiątką z podróży.

Jak wybrać rower miejski, w którym się zakochasz?

Rower to styl życia. Tak jak jego właścicielka ma własny charakter. Odpowiednio dobrany podkreśli wyjątkową osobowość. Dlatego przed zakupem miejskiego roweru warto zadać sobie trzy ważne pytania. Pierwsze – zastanów się jaki jest twój typ. Wolisz smukłego, delikatnego holendra czy rosłego, amerykańskiego cruisera? Tradycyjny styl vintage czy nowoczesny design? Drugie – jaka jesteś. Śmigasz szybko jak błyskawica czy żyjesz się w tempie slow? Lubisz ostre kolory które wyróżnią z tłumu, czy stonowane barwy, nierzucające się w oczy? Trzecie – gdzie jeździsz? Do pracy i na zakupy czy za miasto i do parku? Z tą listą możesz zacząć poszukiwania odpowiedniego roweru. Niezależnie od odpowiedzi pamiętaj, że rower to nie tylko środek transportu. To przedłużenie osobistego, niepowtarzalnego i jedynego w swoim rodzaju, twojego stylu.

Dziękujemy serdecznie za poświęcony czas i życzymy Ci interesujących zleceń!